Przyszłość Ruby on Rails - czyli co nas czeka już niedługo w Rails 2.0

Wysłane przez Marek Tenus (~marcus) dnia 17.09.2007

Na początku września w serwisie computerworld.com pojawił się artykuł z wplecionymi w niego wypowiedziami twórcy Rails na temat nowej wersji frameworka. David Heinemeier Hansson (twórca RoR) zaznaczył, że dużych zmian w frameworku nie będzię (przynajmniej w tym roku). Przede wszystkim Ruby on Rails wciąż ma pozostać szybkim, lekkim i łatwym do użycia (co było najważniejsze również przy tworzeniu pierwszej wersji Rails ). Framework ma być alternatywą dla technologii internetowej oferowanej przez Sun Microsystems Inc.'s Java i Microsoft Corp.'s .Net.

Hansson chciałby, aby Rails 2.0 częściej wykorzystywane były w projektach biznesowych. Część składowych framework'a (które są niekoniecznie użyteczne w każdym projekcie) zostanie usuniętych. Framework ma bardziej opierać się o pluginy, które mają dostarczyć programiście tego czego wymaga jego projekt. Z pewnością wydaje się to rozwiązaniem dość rozsądnym bo już teraz tworząc projekty z użyciem Rails deweloperzy korzystają z dobrodziejstw, które dają im rozszerzenia do framework'a lub sami takie pluginy do projektów piszą. Już dawno można było zauważyć, że bez pluginów framework Ruby on Rails nie byłby tak atrakcyjny dla deweloperów. Zwłaszcza od niedawna możemy zauważyć coraz większą ilość pluginów (obecnie około tysiąca). Ważnym dodatkiem, który pojawi się w wersji 2.0 to Action Web Service, dzięki któremu możliwe będzie tworzenie Web serwisów (z użyciem SOAP). Z pewnością polepszy to możliwości Rails w zakresie wymiany danych w oparciu o XML (w aplikacjach b2b, b2c, c2c), co do tej pory dominowało w rozwiązaniach opartych o Java. Na szczęście Hansson zaznacza, że nie oznacza to podążania w kierunku technologii Java. Osobiście od dawna twierdzę, że XML wciąż jest w zbyt małym stopniu wykorzystywany przez programistów (zwłaszcza Rails), być może Action Web Service to zmieni a tym samym spopularyzuje użycie Rails 2.0 w rozwiązaniach biznesowych. Wciąż jednak trudno określić co jeszcze nowego znajdzie się w framework'u i co dokładnie zostanie z niego zabrane. Przede wszystkim jednak widać coraz większe zainteresowanie frameworkiem w dużych firm takich jak Borland Software Corp. CodeGear, które w niedługim czasie ma przedstawić zintegrowane środowisko programistyczne dla Ruby on Rails (bazujące na Eclipse). Firma Sun natomiast ma wprowadzić update dla JRuby. Miejmy nadzieję, że również wsparcie ze strony IBM sprawi, że siła przebicia się Rails i wykorzystanie go w projektach biznesowych będzie większe. Poza tym wspieranie JRuby przez Sun może doprowadzić do tego, że Rails będziemy mogli również eksploatować na serwerach Java. A co to może oznaczać dla frameworka (i programistów railsowych) nie muszę chyba wyjaśniać. Z pewnością również krótszy czas tworzenia projektów z Rails i prostsza ich eksploatacja może przynieść same korzyści przy przekonywaniu potencjalnych klientów i środowisk programistycznych do wykorzystania tej właśnie technologii.

 

Zmiany w wersji 2.0 nie są duże, co część z programistów może uważać za krok w tył. Jednak osobiście uważam, że nie do końca jest to prawdą. Rails to wciąż świetne narzędzie i według mnie lepiej nie robić w nim zbyt radykalnych zmian, które jedynie mogą przynieść więcej problemów. Poza tym nie da się ukryć, że wiele rozwiązań użytych w frameworkach napisanych w Pythonie czy też PHP wykorzystuje wiele rozwiązaniach z Rails, co świadczy o tym, że idea frameworka i jego elementy są przykładem i wzorem dla innych technologii. Wciąż jednak ograniczeniem dla Rails wydaje się Ruby, któremu wciąż możemy wiele zarzucić. Przyszłość jaka maluje się przed Rails 2.0 wygląda naprawdę ciekawie. Coraz więcej projektów w sieci możemy znaleźć napisanych właśnie w Rails. Programiści Rails na obecnym rynku pracy to poszukiwany „towar” i według mnie już wkrótce może być duży niedosyt programistów Rails w Polsce co sprawi, że wielu programistów PHP, Java zacznie migrować do Rails bo tego będzie wymagał rynek IT.